Dawkins - hipokryto...

03 lipca, 2009

Jestem bezbożnikiem - okej, ale przez Ciebie zaczyna mi być wstyd z powodu przynależności do coraz bardziej pokręconego grona [Baczność!]ateistów[Spocznij!]. Zaczęło się niewinnie jakiś czas temu u niejakiego Draakhan'a od "wojny o usunięcie krzyży ze szkół". Paru ateistom nie podobają się krzyże w szkołach - paranoja... 100% katolików w szkole?! Mimo to - "Won z krzyżykiem!" - zamiast niego hasło "Tu byliśmy - [Baczność!] My, Ateiści [Spocznij!]!". PARANOJA. Wszystko oczywiście w ramach "tolerancji światopoglądowej" i "demokratycznego poszanowania praw mniejszości". Co przeszkadza ateiście krzyżyk?! Niedługo część z nich zacznie żądać burzenia kościołów, albo lepiej przemalowania świętych obrazów i fresków tak, aby przedstawiały Darwina i Jego Zięby. Jestem przeciwny budowie świątyń z pieniędzy podatników, ale same świątynie mi specjalnie nie przeszkadzają (mieszkam w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła) - jakże miałby mi więc przeszkadzać krzyżyk?!

Jestem z reguły przeciwny jakiejkolwiek ideologicznej indoktrynacji dzieci w jakikolwiek sposób. Do wczoraj mogłem "bić pianę" w stronę Stolicy Piotrowej, Episkopatu, obłudnych katoli, itd. - jednak dzisiaj to samo zaczynają robić poniektórzy ateiści - [Baczność!]Dawkins[Spocznij!] wystrzelił właśnie z nowym pomysłem "[Baczność!]Ateistyczne[Spocznij!] Kolonie Wakacyjne Dla Dzieci". Już nie wystarczy podarowanie dziecku puszki sprayu i namówienie go do wypisywania na murach "JESUS WAS GAY" - Oj nie, nie... Teraz żeby być prawdziwie cool-ateistycznym starym musisz posłać swoją latorośl na "Ateo-Camp".

Czytaj dalej...